Dzieci widzą świat inaczej niż my - bardziej intensywnie, z ciekawością i zachwytem nad każdym drobiazgiem. Każda sesja dziecięca to dla mnie wgląd w ten niezwykły mikrokosmos emocji, kolorów i ruchu. W czasie zdjęć pozwalam najmłodszym działać po swojemu: śmiać się, skakać po kałużach, tulić się do rodziców albo po prostu obserwować świat w swoim tempie. Jeśli potrzebują chwili na oswojenie się z obiektywem, daję im przestrzeń - nic nie dzieje się na siłę. Najlepsze kadry powstają wtedy, gdy emocje są prawdziwe.
Lubię myśleć o fotografii dziecięcej jak o urywkach wspomnień, które z czasem nabierają jeszcze większej wartości. Dla rodziców to zatrzymany oddech codzienności - kawałek dzieciństwa, które mija zbyt szybko. Dla dzieci to pamiątka świata, w którym wszystko było ogromne i ekscytujące. Zdjęcia stają się mostem między tym, co ulotne, a tym, co zostaje z nami na zawsze.
